Spośród chorób odkleszczowych, które zagrażają psom na pierwszy plan wysuwa się babesioza – choroba często o dramatycznym i ostrym przebiegu, wywoływana przez pierwotniaka Babesia canis, pasożytującego we krwi.

W Polsce choroby przenoszone przez kleszcze stanowią ogromne zagrożenie dla psów. Powszechne w naszym kraju kleszcze, spotykane są już nie tylko w lesie i na łąkach, ale także w miejskich ogrodach i parkach! Ze względu na coraz łagodniejszy klimat i „lekkie zimy” widok kleszcza nie dziwi niemalże przez cały rok.

Podstępny pierwotniak przenoszony przez kleszcze zagrożeniem dla suki matki i szczeniąt

Suka szczenna lub karmiąca może zarazić się babesiozą po ugryzieniu przez kleszcza, który jest wektorem, a więc „transportuje” pierwotniaki, pomiędzy zwierzętami.

Babesia po wniknięciu do organizmu psa, atakuje czerwone krwinki- erytrocyty. Namnaża się w nich, powodując ich zniszczenie („pękanie”) a jednocześnie sprawia, że organizm psa traktuje zainfekowane erytrocyty jako przeciwników i stara się je niszczyć. W wyniku reakcji immunologicznej i infekcji dochodzi do masowego rozpadu erytrocytów, co z kolei wywołuje szereg katastrofalnych w skutkach objawów choroby. W przebiegu babesiozy występują osłabienie, anemia, trudności w oddychaniu, uszkodzenie wątroby i nerek, a nawet wstrząs i śmierć zwierzęcia.

Babesioza jako choroba o ciężkim przebiegu, której towarzyszy wysoka gorączka, może być przyczyną zaburzeń w funkcjonowaniu łożysk w macicy, a w konsekwencji utraty ciąży: resorpcji zarodków i poronienia u suk.

Leczenie babesiozy, polega na leczeniu objawowym: stosuje się leki przeciwzapalne, nawadnianie, leki chroniące wątrobę i nerki, transfuzje krwi. Jednocześnie lekarz weterynarii podaje leki przeciw pierwotniacze. Wielokrotnie zdarza się, iż mimo intensywnej terapii, babesioza skutkuje długotrwałym uszkodzeniem organów wewnętrznych (szczególnie wątroby lub/i nerek) lub kończy się śmiercią psa. Na szczęście często dzięki szybko podjętemu leczeniu, wiele zwierząt stopniowo wraca do zdrowia.

Babesioza u suki w ciąży jest sytuacją szczególnie dramatyczną i trudną zarówno dla lekarza jak i dla właściciela, ze względu na towarzszącą dodatkową obawę o życie jeszcze nienarodzonych szczeniąt. W przypadku ciężarnej pacjentki wybór leków może być utrudniony, ze względu na potencjalnie niekorzystny wpływ niektórych środków na rozwijające się płody.

Bardzo istotnym ryzykiem jest możliwość zarażenia szczeniąt przez Babesie canis, jeszcze w łonie matki, przez łożysko. Szczenięta, których matka przechodziła babesiozę w ciąży, mimo iż była leczona, mogą zachorować na babesiozę już jako kilkutygodniowe oseski. Terapia w takim przypadku jest szczególnie wymagająca.

Kleszcze mogą także zaatakować szczenięta przed okresem odsadzania, które jeszcze nie opuszczają kojca, jeśli suka matka przyniesie roztocza na sierści. Nie ma wątpliwości, iż stosowanie odpowiednich preparatów przeciw kleszczowych jest koniecznością u suk szczennych a następnie karmiących, aby kompleksową ochroną otoczyć zarówno matkę jak i szczeniaczki.

Na szczęście na rynku istnieją środki, które można bezpiecznie podawać ciężarnym i karmiącym sukom – polecamy tutaj produkty Advantix.

Sekretne życie glisty psiej

Drugim kluczowym zagrożeniem jest inwazja psiej glisty - toxacara canis. Jest to pasożyt bardzo powszechny, a niewiele osób zna szczególnie „sekretny” etap cyklu życiowego glisty, który występuje u suk w ciąży.

Suki, tak jak większość psów są zarażone glistą psią już od wczesnej młodości, kiedy przechodzą fazę jelitową rozwoju pasożyta, której towarzyszy biegunka i wydalanie larw. U dorosłych suk objawy glistnicy są słabo wyrażone i mogą być niezauważone przez właściciela. Niezwykle przebiegłą specyfiką cyklu życiowego glisty psiej jest możliwość inwazji szczeniąt, jeszcze w stadium prenatalnym.

W organizmie dorosłej suki część larw glisty migruje i ukrywa się w narządach wewnętrznych- są to tzw. larwy uśpione. Larwy uśpione czekają na właściwy moment – np. spadek odporności lub zmiany hormonalne towarzyszące ciąży, wtedy „budzą się” i …atakują! Aktywnie przedostają się do macicy, płodów i gruczołów mlecznych. W wyniku tej fazy inwazji szczenięta mogą przyjść na świat już zarażone glistnicą lub otrzymać pierwszy pakiet larw wraz z rozpoczęciem ssania mleka matki – czyli natychmiast po przyjściu na świat!

Objawy glistnicy u szczeniąt są zależne od wieku psiaka i nasilenia inwazji glist. Początkowo u szczeniąt w wieku około 2-3 tygodni obserwuje się popiskiwanie i niepokój po posiłku, co często bywa lekceważone przez opiekuna. U maluszków można zaobserwować napięte brzuszki, trudności z oddawaniem kału, a także obecność przypominających makaron glist w kale. Przy narastającej inwazji, mogą wystąpić objawy neurologiczne – drgawki, otępienie, a także odwodnienie i zły stan ogólny. Przy nasilonych inwazjach może dochodzić nawet do śmierci szczeniąt.

Ponieważ specyfika cyklu rozwojowego i powszechność występowania glist nie pozwalają na całkowitą eliminację pasożyta, konieczne jest planowe działanie – czyli wielokrotne odrobaczanie psów, ze szczególnym uwzględnieniem suk hodowlanych i szczeniąt.

Lekarz weterynarii zaplanuje odpowiedni program podawania środków przeciwko glistom zarówno u suki w ciąży i karmiącej, a także szczeniąt. Zaleca się pierwsze odrobaczenie szczeniąt już od 2 tygodnia życia, a kolejne co 2 tygodnie, dopóki szczenięta ssą mleko matki, aby zapobiegać kolejnym inwazjom. Następnie odrobaczanie kontynuuje się w odstępach co miesięcznych.

Właściwe odrobaczanie suk matek i szczeniąt jest warunkiem prawidłowego rozwoju. Zarobaczone szczenięta gorzej się rozwijają, a pasożyty osłabiają prawidłową odpowiedź immunologiczną po szczepieniu, co stwarza dodatkowe zagrożenie chorobami wirusowymi (np. parwowirozą). Odrobaczane szczenięta mają lepszą odporność, zdecydowanie rzadziej miewają biegunki, lepiej przybierają na masie.

Niebezpieczne zaniechanie

Właściciele i hodowcy często, z obawy przed stosowaniem jakichkolwiek leków w ciąży, pomijają profilaktykę przeciw pasożytniczą u suk w ciąży i karmiących, co jest dużym błędem. Prawdą jest, iż nie wszystkie preparaty mogą być stosowane w ciąży. Pewne substancje nie są zalecane lub mogą być szkodliwe. Dlatego też o wyborze odpowiedniego środka powinien decydować lekarz weterynarii, który dysponuje odpowiednią wiedzą i doświadczeniem.

Jakimi preparatami należy zabezpieczać sukę i potomstwo?

Suka powinna otrzymywać wyłącznie leki o wysokiej skuteczności i bezpieczeństwie potwierdzonym w badaniach klinicznych. Stosowanie reklamowanych jako „naturalne” środków roślinnych, ziołowych o niepotwierdzonej naukowo skuteczności a często także niewiadomego pochodzenia jest ryzykowne i może mieć bardzo poważne konsekwencje! Stanowczo odradzam podawanie np. czosnku, który jest przyczyną wielu ciężkich zatruć u psów, gdyż powoduje rozpad czerwonych krwinek i anemię.

Odchów szczeniąt - praca, radość i troska

Rozsądne postępowanie i odrobaczanie szczeniąt i psiej mamy jest także wyrazem troski o dwunożnych domowników, szczególnie dzieci. Pamiętajmy, iż toksokaroza jest chorobą odzwierzęcą, więc oprócz profilaktyki konieczne jest stosowanie zasad higieny i częste mycie rąk.

Opieka nad psią mamą i potomstwem, mimo iż wymagająca i pracochłonna, sprawia opiekunom i domownikom ogromną radość. Obserwacja rozwoju szczeniąt na kolejnych etapach życia – od grubiutkich całkowicie zależnych od matki noworodków, do radosnych i pełnych werwy łobuziaków to bardzo pouczające i wzruszające przeżycie. Zastosujmy się do zaleceń lekarza weterynarii i zapewnijmy psiej rodzinie najlepszą możliwą ochronę jeszcze zanim szczeniaczki przyjdą na świat!

Lek. wet. Anna Dominiak